Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

środa, 15 grudnia 2010

37. Święta tuż tuż...

Ostatnio zaskoczyła mnie propozycja nierobienia prezentów dzieciom... Rozumiem dorośli, ale dzieci? Może Wy macie inne zdanie niż ja na ten temat - chętnie poczytam. Moje maluchy mają 4,5 roku oraz 1,5 roku. Jak takim maluszkom nie zrobić prezentu? Przecież to sama radość w patrzeniu jak rozpakowują paczki i cieszą się z tego co Mikołaj przyniósł - szczególnie, że wierzą w Mikołaja. A tu nagle propozycja nierobienia prezentów... Powiem szczerze, że troszkę mnie zszokowała. I tak naprawdę nie wiem jakie miała podstawy, bo nie finansowe. Usłyszałam: " wiesz nasze dzieci są już duże (10 i 13 lat) więc postanowiliśmy, że będziemy robić prezenty tylko na urodziny naszym chrześniakom". Wiecie co mi troszkę mowę odjęło na chwilę, ale skoro taka padła propozycja no to powiedziałam ok. Ale za chwile pomyślałam sobie "my robiliśmy tym dużym dzieicom prezenty przez 10 i 13 lat, (teraz coraz mniej okazuja jakąkolwiek radosć z czegokolwiek co otrzymują), a teraz nasze dzieci tak od razu mają być bez prezentów.... " i wiecie co usłyszałam? "no dobra przez 2-3 lata jeszcze porobimy im prezenty". Jeżeli dla kogoś to jest mus, to ja tak nie chcę. Wolę, żeby pewne rzeczy wypływały z potrzeby serca, chęci wewnętrznej. Z takim stanowiskiem, to ja nie chcę od nich (rodziców chrzestnych) już nic. Moze tearz dopadło m,nie wszystko co wydarzyło sie przez cały rok (albo i dłuższy czas) i ta propozycja dolała oliwy do ognia... JEST MI ŻAL, ale to chyba prawda, że z rodziną to najlepiej na zdjęciach....
Nic to, my jesteśmy kochanymi rodzicami i póki sił starczy będziemy dbać, żeby chciaż jeden podarunek pod choinką się znalazł - bo moje dzieci zawsze będą dziećmi nawet mając 30 lat i więcej. Na szczęście moja Mama też tak myśli i rozpieszcza swoje wnuki ile da się.
Może jednak myślicie inaczej niż ja - może jakieś inne spojrzenie, inny argument do mnie przemówi, bo póki co ogólna obojętność, z którą mam do czynienia jest porażająca.

Pozdrawiam serdecznie, Ania

3 komentarze:

  1. My c#hrzesniakom nie robimy prezentów gwiazdkowych, bo mieszkamy daleko i naprawde mamy ich sporo. I nie oczekujemy prezentow gwiazdkowych od crzestnych naszych dzieci. Rozumiemy tez ,ze czasy sa jakie sa.... My nie rozmawiamy z dziecmi na temat prezentow. Owszem, gdzies w powietrzu unisi sie nutka pachnaca podarkiem ale nigdy nie pytamy co by chcialy dostac. To strasznie niebezpieczne pytanie, wiec sami podpatrujemy, sluchamy i domyslamy sie co byloby najlepszym podarkiem. Nie przesadamy z iloscia i luksusem wychodzac z zalozenia, ze sens swiat tkwi w zupelnie czyms innym a prezenty nie moga byc jego glowna czescia a tylko przyjemnym dodatkiem. Ale zgadzam sie z toba, ze patrzenie na dzieciaki wyciagajace podarki i z wypiekami na twarzy rozwijajace papierki to balsam dla duszy rodzica. A chrzesniaki dostaja podarki przy okazji naszych wizyt u nich. Natomiast staramy sie nimi interesowac, wiedziec co w szkole, w domu i takie tam i tego glownie chcialabym od chrzestnych naszych dzieci -wiekszego zainteresowania niz wymuszonych prezentow. Pozdrawiam serdecznie i nie zamartwiaj sie niepotrzebnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu, ja też uważam, że najważniejsze jest zainteresowanie samymi dziećmi. Nie oczekuję również drogich prezentów, a nawet w ogóle prezentów - ja kupię to co moje dzieci potrzebują. Ale argumenty, które usłyszałam trochę mnie załamały. Szczególnie, że dwójka moich dzieci jest ich chrześniakami, a na urodziny dzieci nawet do nas nie przyjechali, a prezent przekazali przez osobę trzecią. Wiec chyba nic więcej dodawać nie muszę... Kasiu marzą mi się rodzice chrzestni, których będzie interesował los moich dzieci, bo to powinno być najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zawsze jest tak jak marzymy...niestety.... Wiem cos o tym. Pozdrawiam serdecznie i jedyne co moge dodac to usmiechnij sie do siebie i zapomnij. Twoje rozmyslanie i gnebienie sie myslami tylko tobie zaszkodzi.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty

licznik postów i komentarzy

Chomikuj :)

Free pattern

piękny misiek