Tym razem, żeby Was nie zanudzić czapunie dla mojej córeczki :) Kolorowe, ale proste. Dwa pierwsze zdjęcia to ta sama czapka, ale w różnym świetle robione zdjęcie :)
Wczoraj wieczorkiem na szybko udało mi sie wydziergać próbne jajeczko. Wyszło chyba całkiem nieźle. Zawsze marzył mi się ananasek i teraz mam i ja :)
A to zaczątek kartki świątecznej. Tego zajączka mogę pokazać, bo kartka poleci do moich znajomych. Co roku dostają własnoręcznie zrobioną kartkę i co roku jest ładniejsza - tzn. ja się uczę dzięki Wam. Chciałam Wam baaardzo podziękować za to, że jesteście i mogę sie od Was czegoś cały czas uczyć i siebie doskonalić w znanych mi technikach :)
Fajne wszystko. Uświadomiłam sobie właśnie, że haftu matematycznego jeszcze nie próbowałam. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńŁadne czapeczki, takie jajca tez robiłam.
OdpowiedzUsuńCo do karteczki to jestem pod jej urokiem, bo strasznie mi się ten haft podoba, tylko nie wiem od czego zacząć. Chodziłam nawet za książką, ale nie znalazłam.
Pozdrawiam:)
Ale słodki ten zajączek z kartki :)
OdpowiedzUsuńCzapeczki sa śliczne i jajo też ;))
Aniu wysłałam wzorek jajeczny na meila.
OdpowiedzUsuńA może mnie nauczysz tego haftu??
Kochane baaardzo dziękuję za tyle miłych słów.
OdpowiedzUsuńJaneczko - spróbuj tego haftu, ja się niesamowicie przy nim relaksuję. Warto, jak coś pytaj pomogę na ile bedę potrafiła.
Danusiu, dziekuję za jajo. Zanim przeczytałam drugi wpis juz wysłałam coś z haftu na maila. Nie umiem za bardzo tłumaczyć, ja jestem samoukiem. Jak coś pisz i pytaj. Będzie łatwiej mi w ten sposób wyjaśniać.
Kartka jest super :)
OdpowiedzUsuńAniu, wszystko piękne! Nie stresuj się wymianką, dostanę jak zrobisz...Kobieto! Żeby tylko takie problemy były w życiu! Buziaczki!
OdpowiedzUsuńŚliczne te czapeczki, takie wiosenne :)
OdpowiedzUsuńSama kiedyś próbowałam robić na drutach i szydełkować ale chyba nie mam do tego cierpliwości :P
Także tym bardziej podziwiam!