Oj dawno mnie nie było. Nie próżnuję jednak. Siedzię i sobie coś tam dziobię. Sporo prac mam napoczętych i staram się je kończyć chociaż wciąż w mojej głowie rodzi się wiele pomysłów i nie nadążam z ich realizacją :(
Pochwalę się serią otulaczy, które powstały dla mojej rodzinki:
1. dla Karolinki:
2. dla Roberta:
3. dla mojej Mamy (ale mojej Mamie na razie w nim za ciepło i troszkę ja go ponoszę - co ma leżeć),
do kompletu mitenki:
4. dla chrześnicy mojego męża (podobno nie nosi szalików, ale ten otulacz może ja przekona, że warto...)
Również przyszła zamówiona plastikowa kanwa, z której zamierzam zrobić ozdoby na choinkę. Pierwsza bombka w trakcie... (już jest trochę wiecej). Zaczęłam czapkę dla synka - do kompletu z otulaczem, a mój Robek też zajął się sztuką - pomalował łosia (na koniec troszke mu pomogłam). Wyzwaniem było dla mnie złożenie tego oto stwora lego, ale dałam radę ;)
Co w planach?
1. kolejne Ekopiki,
2. mam włóczkę z bomblami, więc bedę się uczyć robić szaliki (ależ mnie korci)
3. kolejny otulacz na prezent dla ulubionej Pani z przedszkola
4. kolejna bombka z SALa
Dużo przede mną, ale mam nadzieję, ze dam radę Uwielbiam wyzwania - to mój zywioł i sens tworzenia.
Dziękuję za wszystkie miłe słowa i życzę miłego weekendu :)





Ależ twórczo i kolorowo! Czekam na więcej :)
OdpowiedzUsuńWszystko cudne, otulacze teraz bardzo na czasie :
OdpowiedzUsuńCześć Aneczko,
OdpowiedzUsuńrzeczywiście nie próżnowałaś. Komplecik z mitenkami-marzenie. Pracuj, pracuj, żebyś miała czym się pochwalić podczas spotkania. Nie daruję Ci kobietko.
Buźka
No to się Wszyscy otulicie :)
OdpowiedzUsuńMój faworyt to komplet z mitenkami
pozdrawiam
Wow superaśne! Pozdrawiam robótkowo hehe :D
OdpowiedzUsuńZłożenie robota...hihihi... pamiętam jak ja z takimi walczyłam ;D
OdpowiedzUsuń