To już mój 99 post. Przy 100-ym postaram się przygotować jakąś niespodziankę :)
Dzisiaj musze pochwalic się wszystkim co przez ostatni czas powstało. Będzie tego troszkę, ale mam nadzieję, że Was nie zanudzę ani nie przygniotę ilością zdjęć :)
***
Święta już dawno za nami, ale muszę pokazać kartki, które dotałam
od Kasi:
od Janeczki:
od Edytki:
a to część moich kartek, które wysłałam
(trzy góren zrobione metodą serwetkową, poszły do przedszkola razem z małymi aniołkami robionymi w ostatniej chwili - więc i zdjęć brak :( )
***
Tę chinkę już widzieliście, ale taerza w pełnej swojej krasie. Pewnie na przyszły rok dojdą światełka i jeszcze bombeczki z łańcuchem :)
A to moja choinka, ubierana przez dzieci. Na czubku bombka - praca mojego Roberta oraz jego rysunek z dinozaurem :)
***
Ocieplacz dla wychowawczyni mojego synka - niestety (dla nas) odeszła na macierzyński i nie wiemy kiedy wróci ... Kolor błękitny (zgodnie z życzeniem).
***
A to dynia zwana przez moje dzieci pomarańczką (brak dyniowych zębów robi przyjazną pomarańczkę.
A to miś panda - robiony na grupie rozgryzaczy wpis #919 :) Zapraszam chętnych do zabawy.
i oczka 5mm i 7mm z zapinkami, które wreszcie kupiłam (oczka są śliczne) u braci Darskich z Warszawy (przesympatyczny kontakt)
Łosiek, który powstał na specjalne zamówienie:
oraz Kitty dla mojej córci (na jej specjalne zamówienie). Kolor sukienki sama sobie wybrała.
***
A to moja rodzinka na zimowym spacerze:
Karolinka
Robert w biegu (jak zawsze)
ja bez makijażu :) za to w ocieplaczu własnej produkcji
i mój mąż z dziećmi na ich ulubionej huśtawce
Kolejny post będzie urodzinowy (co prawda po czasie) i pewnie z niespodzianką dla Was :)
Buziole dla cierpliwych, którzy przeżyli tego tasiemca :)
Do kolejnego posta już wkrótce ....


















Tasiemiec jak najbardziej sympatyczny, a dziergadełka - rewelacja :)
OdpowiedzUsuńŁosiek ma zniewalający wyraz pyszczka :)
OdpowiedzUsuń