Witam wszystkich. Nie było mnie tutaj tak dawno, bo musiałam polatać z synkiem po lekarzach a potem powalczyć o miejsce w szpitalu dla młodego i w miarę szybki zabieg na uszy i migdałek. Już się wszystko poukładało i wreszcie mam chwilę, aby coś napisać i pochwalić się tym co powstało nocami jak szukałam dobrych rozwiązań (uwielbiam nocne przemyślenia, bo wtedy najlepiej mi się tworzy :) - taki nocny marek jestem).
Muszę się pochwalić: podpisałam pierwszą umowę agencyjną i moje PRZYTULAKI ruszyły w świat :)
Jako pierwszy na tapetę idzie renifer:
królik - prototyp następnych :)
konik Pony w kilku ujęciach (z niego jestem dumna, bo nawet mnie zachwycił) :)
zajączek "czekoladowy" :)
komplet zajączków (były jeszcze 2 szt) - w sumie trzy dziewczynki i trzech chłopaków
i Kitty w czerwonej sukience, wzrost panny Kitty: 19cm
To już wszystkie moje produkcje, które oczywiście mogę pokazać. Jest jeszcze coś, ale to w następnym poście, jak już dojdzie do adresata :)
Na koniec zapowiedź czapki dla Karolci - pogoda "taka sobie", więc grubsza bawełna powinna się sprawdzić. Kolorki typowo Karolciowe. Zobaczymy jak wykończę czapkę - bo tego jeszcze nie wiem ;P
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających jak i nowych obserwatorów.
P.S. Mój syn będzie miał zabieg w okolicy połowy maja tego roku. Trzymajcie kciuki, aby mi się już więcej nie rozchorował, bo właśnie przekładaliśmy pierwszy termin. Musimy odczekać dwa tygodnie po kuracji antybiotykowej, żeby zrobić potrzebne badania. Młody nie chodzi do przedszkola, żeby nie podłapać od dzieci kolejnego wirusa lub bakterii. Ehhh.... Czekamy więc :)








Fajnie się ogląda renifera na pierwszym zdjęciu zaraz po Wielkanocy, hihi :D Wszystkie dziergadełka są śliczne - masz do nich talent! Gratuluję umowy i życzę duuużych kokosków! A małemu niech zdrówko nie szwankuje, żeby wszystko dobrze się skończyło :)
OdpowiedzUsuńKasiu, ja te renifery już hurtem robię - są pożądane nawet w czasie Wielkanocy :)
UsuńSpodziewaj się przesyłki w tym tygodniu - wreszcie nadrobiłam wszystkie zaległości i teraz zaczynam na bieżąco dziergać do galerii :) Jak już wszystko zorganizowałam sobie z Robkiem, to łatwiej mi wszystko ogarnąć :P
Pozdrawiam Kasiu.
Ale cudowności! Czekoladowy królik jest the best!
OdpowiedzUsuńAniu dziękuję :)
Usuńrenifer cudddny :D powodzenia w sprzedaży
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńWreszcie Aneczko pokazałaś na co Cię stać. Super, że idziesz do przodu-trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńA z Młodym będzie dobrze, też to przechodziłam. Miał zabieg w Kajetanach-rewelacyjna klinika, nie obyło sie bez łez, strachu, smutku ale teraz jest tylko lepiej.
Buziole kochana i do dzieła.
Hihihi - fakt zdziałać mogę wiele, a im więcej mam problemów tym więcej pomysłów w głowie się rodzi :)
UsuńDlatego też wybór padł na Kajetany, chociaż rozważaliśmy jeszcze Międzylesie. Liczę, że będzie lepiej i Robek nieco się wyciszy :P
Młody nie wie czego się spodziewać, ale ja przeżywam :)
Kasieńko dziękuję za wiarę :)
Oczywiście trzymam kciuki,a szydełciaki piękne:)
OdpowiedzUsuńKasiu, dziękuje za kciuki - każde kolejne się przydadzą :)
UsuńDziękuję :)
Śliczne maskotki zrobiłaś.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń