To jest szyjogrzej Roberta:
Gotowy jest również szyjogrzej dla Karolki, ale niestety foto brak (jak i czasu) :D
Kolejno powstały czapki dla Kasi córki oraz dla przemiłej dwulatki :)
To czapka-sówka dla Kasi córki (podobno podoba się bardzo, co mnie niezmiernie cieszy, poniżej prezentacja na głowie mojej córci):
tutaj różowa z kwiatkiem dla 2-latki :)
Obecnie pracuję nad cieplutką chustą na zimę. Idzie nieco wolno, bo już jest sporo oczek do przerobienia w jedną stronę, ale liczę, że lada moment skończę - bo czekają kolejne zamówienia.
Nawiązałam współpracę z galeriami:
http://www.agagalery.pl/15-na-zamowienie
http://www.artstacja.pl/artysta/profil_przytulaki_708/
Dziękując za uwagę życzę udanego weekendu :)



Piękne czapeczki, ale sowa cudna
OdpowiedzUsuńPodoba?!!! Ja Ci pisałam, jak mówią na ulicy, kiedy ją widzą, ale nie nadaje się tutaj do publikacji, hihi ;) I jest załamana, bo się zrobiło za ciepło na chodzenie w niej :^^
OdpowiedzUsuńJeszcze raz dziękujemy :)*
Wszystko śliczne, ale sowia czapka jest genialna, sama bym taką nosiła:):):)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Czapki świetne i na czasie:)
OdpowiedzUsuń