Cały czas pracuję nad dużym zamówieniem, ale niestety podpisana przeze mnie umowa uniemożliwia mi pokazania nad czym pracuję (no cóż takie życie - tajemnica handlowa i wzór zastrzeżony).
Ale chciałam Wam pokazać cukierkowa bransoletkę - wykonaną szydełkiem ze szklanych koralików. Trochę sprawiła mi trudu, bo nie miałam dobrej igiełki na początku. Ale dobra duszyczka (dziękuję Ci Agatko) pomogła...
W międzyczasie powstało kilka próbnych czapeczek (może uda mi się nawiązać stałą współpracę na produkcję tego typu nakryć głowy) i skorzystała na tym oczywiście moja córcia :D
Ubrałam lalę:
i moją córeczkę: Myszka Miki
oraz pszczółka :)
Obecnie pracuję nad naszyjnikiem. To jego kawałek. Robi się szybko, więc mam nadzieję, że skończę szybciutko.
Bardzo dziękuję dobrym duszyczkom, które wspierają mnie duchowo i mentalnie.
P.S. Póki co wymiankom mówię "nie", bo jak życie pokazało nie bardzo mam na nie czas (przyznaję się: z ostatniej póki co wywiązałam się w połowie).
Pozdrawiam wszystkich zaglądających tutaj :)







Ależ Ty jesteś zdolniacha! Nie dziwię się zamówieniom, bo fantastyczne rzeczy robisz. Czapy są odjazdowe, szkoda, że nie robisz sówek na większe głowy :)
OdpowiedzUsuńKasia jak trzeba będzie zrobić sowki na większe głowy to oczywiście zrobię. Pewnie moja Karolcia dostanie wersję fioletowo - różową :-D
UsuńExtra te twoje prace!!
OdpowiedzUsuńI zapraszam do mnie: http://szydelko-agnieszki.blogspot.com