Wykonana jest z 50% bawełny i 50% jedwabiu. Jest mięciutka i fajnie się układa. Super też się robiło. Wzór to mrożone liście.
Kolejna szydełkowa (również pierwsza) trafiła do mojej Mamy (uwielbiam ananaski):
I na koniec szal - najświeższa produkcja. Zdecydowanie muszę dorobić, bo troszkę za krótki wyszedł, ale muszę dokupić włóczkę (a tu decyzyjność jest powolna :) )
Włoczka: Delight Drops 16, wg projektu Iwonki.
i na koniec na poprawę humoru czapka, którą robiłam na zamówienie na prezent - dostałam wzór oryginału i na jego podstawie wykonałam własną - sami oceńcie :)
prototyp/wzór:
i moja praca:






Piękne i takie zwiewne te chusty. A z torcika nieźle się uśmiałam :)
OdpowiedzUsuńKasiu bardzo dziękuję za miłe słowa. :)
UsuńSzal i chusty przecudowne!A czapka prześmieszna,ale bardzo ładna :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńSzal i chusta cudne a czapeczka no usmiałam się na maksa
OdpowiedzUsuńwielkie dzięki za miłe słowa ;)
UsuńNa Twój blog przywiodły mnie maskotki. Ale to co dzisiaj prezentujesz jest piękne.Zarówno szal jak i chusty. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBo przygoda powrotu do robótek zaczęła się od czapeczek dla córki i prawie skończyła na zabawkach :) Ale nasze wspólne zamiłowania i to co oglądam wśród nas robótkujących "kazały" mi również powrócić do drutów - stąd i większe formy aczkolwiek nowinki i dla mnie. Chusty i szale robi się super wiec pewnie jeszcze powstaną kolejne. Pozdrawiam
Usuń