Zrobiłam takiego oto reniferka Rodulfa. Moje dzieciaczki biły sie o to, które ma sie nim bawić. Po tygodniu minęła ta "faza" :) i Rudolfik musiał poszukać innego towarzystwa więc zaprzyjaźnił się z myszką Aldonką :).
A to myszka Aldonka. Obecnie dorobiła się maleńkiego kapelusika, zeby główka nie marzła.






Ech...renifer świetny, a Aldona wygląda na zadziorną myszkę i to bardzo. Piękne rzeczy tworzysz.Muszę się wybrać do kogoś , kto mnie nauczy chociaż podstaw na szydełku.
OdpowiedzUsuńsuper zwierzaki, renifer z czerwonym noskiem wymiata :D
OdpowiedzUsuńMaskotki sa boskie. Szczególnie myszka. Super.
OdpowiedzUsuńŚliczne zwierzaczki ,całkiem dobrana z nich para ;)
OdpowiedzUsuńŚliczna z nich para :) Ale reniferek jest the best ! wymiata po prostu :)
OdpowiedzUsuńRudolf jest genialny i nie dziwię się, że ustawiła się do niego kolejka :) Śliczny.
OdpowiedzUsuńŚliczny reniferek
OdpowiedzUsuńRenifer jest do kochania! po prostu cuuuudny :D
OdpowiedzUsuńReniferek jest piękny , sama takiego zamówiłam :) zapraszam na mojego bloga z ręcznie robionymi ozdobami z filcu i po wyróżnienie Liebster blog :)
OdpowiedzUsuń